Członkowie PSR, po założeniu nowego konta, proszeni są o przesłanie informacji o swoim loginie na forum@psr.org.pl
Każdy nowy użytkownik forum musi zapoznać się z regulaminem forum.
Od wielu lat dużo się pisze o przyjaznym Państwie. Modne stało się tzw. jedno okienko . Miało to być panaceum na wszystkie bolączki małego biznesu. Tylko czy naprawdę o to chodzi przedsiębiorcy. Obecnie zakładanie firmy to przeważnie góra 3 - 4 dni. A przecież nikt decyzji o podjęciu działalności gospodarczej nie podejmuje z dnia nadzień.
Gdzie zatem tkwi problem. Zapewne w fakcie ,że ustawodawcy nigdy nie prowadzili małej firmy. Raczej należało by powiedzieć firmy mikro , czyli takiej zatrudniającej do 10 pracowników. Każda taka firma podlega tym samym rygorom prawnym jak np. firma zatrudniająca 1000 pracowników. Jednak siła oddziaływania firmy mikro jest całkiem inna.
Prosty przykład :
Stocznie czy też kopalnie od lat deficytowe , źle zarządzane i co? A no nic , Państwo ładuje w te firmy tzw. pomoc publiczną i wszyscy są zadowoleni. Pytanie czy na pewno wszyscy ?
W zupełnie innej sytuacji jest firma mikro czy też mała. Tu brak zapłaty ZUS czy podatku skutkuje od razu pukaniem do drzwi przez komornika i zajmowaniem konta. Małej firmy nikt nie pyta czy będzie miała na wypłatę dla pracowników. A przecież pomoc okazana małej firmie jest efektywniej wykorzystana niż rzucane w błoto miliardy złotych dla molochów.
W tym miejscu zapewne podniosą się głosy ,że to nie prawda , że małe firmy też otrzymują.
Oponentom daję wiec przykład z życia. Mała trzyosobowa firma płacąca VAT kwartalnie zwraca się do US o wyrażenie zgody na zapłatę części podatku konkretnie 9000 zł. ze zwłoką 33 dni. Po dwóch tygodnia US przysyła wezwania do sprostowania błędów formalnych i przysyła 10 kartek rożnych formularzy do wypełnienia. W tych formularzach wiele pytań w tym również o wiek dzieci o wysokość czynszu i.t.p. Może to jeszcze nie było by nic dziwnego , ale w rozmowie osobistej przedstawiciel tegoż urzędu grzecznie informuje podatnika ,że rozpatrywanie to " skomplikowanego " wniosku potrwa około 30 dni. Ktoś spyta przecież to norma. Ja powiem pewnie tak . Tylko , że do terminu zapłaty wyznaczonego przez przedsiębiorcę zostało już tylko 14 dni. Jaki więc ma sens rozpatrywanie wniosku po terminie zapłat. Chyba tylko taki by pokazać jak przyjazne Państwo dba o przedsiębiorce.
Inna sytuacja przyjezdnego Państwa :
Mikro przedsiębiorca tzw złota rączka postanowił wyjść z podziemia gospodarczego. Grzecznie zarejestrował firmę . Wykonał kilka drobnych prac i skasował 2000 zł. Na koniec miesiąca grzecznie się rozliczył . Do ZUS odprowadził. około 400 zł. ( jego pierwsza działalność więc mało) do US zaliczka na podatek 304 zł. kupił paliwo do starego dostawczaka 200 zł. za mieszkanie zapłacił 600 zł. i po dwóch miesiącach był już bankrutem. Obecnie znowu jest w podziemiu . Kokosów nie robi ale ma na rachunki. A przecież jest proste wyjście. Firma jedno osobowa płaci dopiero po 6 miesiącach i zus i podatek , oczywiście warunek ,że jest to jego pierwsza samodzielna firma.
Kolejny przykład
Do Polski płyną miliony euro na rozwój małych firm. Kto widzi te pieniądze ? Praktycznie nikt po za firmami wywodzącymi się z układów polityczno biznesowych , które zajmują się tzw szkoleniem lub przygotowaniem wniosków o dotację.
A przecież można by bez większych przeszkód biurokratycznych wypłacać firmą mikro te środki transzami. Jeżeli po w płynięciu transzy firma wykazuje rozwój wypłacamy jej kolejna . Oczywiście zaraz się podniosą głosy ,że takie małe firmy zmarnują pomoc. Za pewne cześć tak , jednak większość przysporzy Państwu dochodu w postaci podatku i wzrostem zatrudnienia. A ten marginalny procent nie udanych inwestycji i tak będzie tylko małym promilem tego co zmarnowały banki , stocznie , kopalnie czy huty.
I tak już na marginesie od prawie trzydziestu lat , płacę za swoje leczenie, swoje kursy , ubezpieczania , czynsz za mieszkanie na wolnym rynku . I tak mnie to nurtuje czy dla mnie to Państwo też jest przyjazne ?
Ale to już na pewno jest pytanie retoryczne.
Mikro przedsiębiorca tzw złota rączka postanowił wyjść z podziemia gospodarczego. Grzecznie zarejestrował firmę . Wykonał kilka drobnych prac i skasował 2000 zł. Na koniec miesiąca grzecznie się rozliczył . Do ZUS odprowadził. około 400 zł. ( jego pierwsza działalność więc mało) do US zaliczka na podatek 304 zł. kupił paliwo do starego dostawczaka 200 zł. za mieszkanie zapłacił 600 zł. i po dwóch miesiącach był już bankrutem. Obecnie znowu jest w podziemiu . Kokosów nie robi ale ma na rachunki. A przecież jest proste wyjście. Firma jedno osobowa płaci dopiero po 6 miesiącach i zus i podatek , oczywiście warunek ,że jest to jego pierwsza samodzielna firma.
Jako, ze to moj post inauguracyjny na tym forum, po pierwsze witam wszystkich znajomych i nieznajomych bardzo serdecznie. Ewentualnie Ignorancja wita... wszak jedno jestesmy
U sasiadow zza Odry, przedsiebiorca placi za siebie ubezpieczenia dobrowolnie. Za pracownikow obowiazkowo. Przez pierwsze trzy lata mozna skorzytac ze zwolnienia z odprowadzania VAT, pod warunkiem, ze obroty nie przekrocza w ciagu roku ustalonego pulapu. Kilka lat temu bylo to cos ok. 17 tys. euro.
Jednak ... nie ma sie co ludzic. Nie wszystkie firmy beda rentowne. Powody sa rozne. Czesto zakladajacy firme sa po prostu do tego nieprzygotowani, a ich decyzja jest raczej wypadkowa poboznych zyczen, anizeli zimnej kalkulacji.
Co do dotacji unijnych. Rzeczywiscie mozna miec wiele zastrzezen. Nie wiem jak jest obecnie, byly przymiarki, aby wyznaczyc procentowe granice, ile srodkow w ramach danego projektu moze zostac przeznaczone na firmy wdrazajace projekt, a ile dla beneficjenta ostatecznego. Firmy wdrazajace sa po czesci dzialalnosciami gospodarczymi i tu nie mialabym zastrzezen. Ot, ktos sobie wymyslil takie zajecie i ok jesli jest w nim dobry. Niestety wiele podmiotow absorbujacych srodki to urzedy. I tak na dotacjach w zamysle majacych wspierac przedsiebiorczosc pasie sie biurokracja i tak nierentowna. Choc i to mozna rozpatrywac z punktu, iz urzednik tez czlowiek i dzieki temu prace ma. Gdyby chociaz uzeleznic jego pobory od efektywnosci bylaby to pewna motywacja do dzialania, a nie pierdzenie za przeproszeniem w stolek niezaleznie od wynikow.
Skoro wspomnialam urzedy. Moim "ulubionym" do obserwacji jest urzad pracy. Wiekszosc zarejstrowanych albo robi na czarno, a tam melduje sie jedynie dla odfajkowania, by nie stracic prawa do ubezpieczenia zdrowotnego, albo jest tak zainteresowana podjeciem pracy, jak ja przeprowadzaniem sekcji zwlok prezydenta wszystkich Polakow.
Czyli podatnik produktywny sklada sie w efekcie koncowym na darmozjada.
Niestety taka sytuacja jest mozliwa dzieki samym zatrudniajacym, ktorzy odfajkowuja kandydatom "poszukujacym" pracy ich obiegowki. I sami sobie robia krzywde.
Bylam swego czasu swiadkiem takiej sceny, gdy do mojej kolezanki wpadla dziewucha i tonem rozkazujacym rzekla, by ta jej podpisala, iz nie spelnia oczekiwan pracodawcy. I to szybko, bo ona nie ma czasu... obiad gotuje. W trakcie rozmowy jaka sie wywiazala, zaczela krzyczec, ze jej sie nie oplaca. A przepraszam najmocniej. Mnie to zlewa. Wkalkuluj w swoja nieoplacalnosc brak ubezpieczenia zdrowotnego.
Bajzlu jest wiecej, produkujemy go sobie czesto sami, ale tez jak najbardziej dokladaja zarzadzajacy panstwem.
Gdyby wyeliminowac patologie "poszukujacych" pracy moze znalazlyby sie srodki na ulgi dla zakladajacych firmy.
A jak jestesmy przy ulgach. Porusze oklepany juz temat. Szara strefa. Jest prosty sposob na jej ograniczenie. Odpisy od podatku. Pewnie, ze nie wyeliminuja wszystkiego, ale skutecznie ograniczaja jej rozrost.
Kazdy wie z autopsji, ze majac w perspektywie mozliwosc skorzystania z ulgi bedzie zadal rachunku. W ten prosty sposob doprowadza sie do jawnosci, bez koniecznosci uciekania sie do tworzenia aparatu kontrolnego.
Takich kilka jedynie luznych przemylen mi sie nasunelo pod wieczor. Niekonieczne spojnych i nowatorskich.
A tak w ogole to chodzi mi po glowie inny temat, wplywajacy na kondycje spoleczna, aczkolwiek moze byc nieco kontrowersyjny ...
Co za ludzie. Tfuuu. Ileż to jadu trzeba mieć w sobie żeby takie kalumnie wypisywać. To rząd troskliwy stara się jak może żeby polikwidować nierentowny przemysł, ministrowie uwijają się jak mrówki, aby ślad nie pozostał po tej zarazie komunistycznej, a tym ciągle mało. Toż już jesteśmy bogaci, już do niczego nie musimy dopłacać, wszystko zło szlag trafił, nie ma nic, co by zżerało nasze podatki, wszystko teraz pozostaje dla nas, nareszcie możemy sobie pohulać za miliardy uratowane przed zmarnotrawieniem w pokomunistycznych molochach gospodarczych. Już nie musimy jak niewolnicy tyrać dla zaborcy za psie grosze, teraz nareszcie możemy rozwijać produkcję wolną od ucisku i niegospodarności. Bardzo opłacalna jest produkcja oparta na tradycyjnej polskiej technologii, drewnianych ptaszków na kółeczkach popychanych patyczkiem, a wtedy machają skrzydełkami i do tego jeszcze klekotają. Wystarczy tylko zakupić niemiecki brzeszczot do wycinania ptaszków, troszeczkę druciku z hinduskiej huty do mocowania skrzydełek, a cały zysk mamy w kieszeni. Ale żeby starał się jak może, to nie dogodzi cholerom, zawsze będą psioczyć. Takie to podłe mamy społeczeństwo.
Adam Barycki
Niech bedzie, ze jadem ociekam. MI tam rybka.
Ale moj jeden znajomy kiedys rzekl, ze on to juz by nawet nie chcial wsparcia rzadu (choc sa kontrakty ktore bez tzw. gwarancji rzadowych sie nie obejda) byle tylko ten mu nie pierd...lil interesu.
A wbrew pozorom nawet klimat polityczny moze skutecznie rozwalic przedsiebiorcom ich plany. Stad wielu z ulga przywitalo PO, wcale nie, ze oni tacy merytoryczni.
Np. "patriotyczne" wojenki braci mniejszych z Rosja doprowadzaly jedynie do zlosliwego pomijania polskich przedsiebiorcow i utrudniania im dostepu do ogromnego rynku wschodniego.
W zasadzie zgadzam się z tobą. Wątki , które poruszyłaś sam obserwuję .
Walka z szarą strefą nie jest taka prosta . Ulgi i odliczenia też dają możliwości omijania podatku. Osobiście uważam , że lepszą metoda jest zmniejszenie obciążenia dla mikro firm.
Obowiązek ubezpieczeniowy dla osoby prowadzącej działalność to jakiś absurd rodem z przedniego systemu.
Legenda Forum:
© 2006-2012 Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kontakt z administratorem: admin [at] psr.org.pl. Developer: Eysmont Media